Zabawki sensoryczne- gadżet, który ujawnia tylko część prawdy o zdolnościach intelektualnych naszego dziecka

Zabawki sensoryczne należą do gadżetów, nad których zakupem trzeba się nieco pochylić oraz rozważyć wszelkie za i przeciw. Inaczej można dokonać nietrafnego i mylnego wyboru.

Nad czym należy się zastanowić przed zakupem zabawek sensorycznych?

Po pierwsze, czy są dopasowane do etapu rozwojowego naszej pociechy. Gdy tak nie będzie, maluch szybko się zniechęci i straci zainteresowanie zabawką. Po drugie zabawki sensoryczne mają przede wszystkim wzmacniać u bobasa poziom integracji zmysłowej. Jednak gdy przesadzi się z ich ilością- u dziecka dochodzi do tak zwanego szumu komunikacyjnego i natłoku bodźców, a nie do harmonijnego rozwoju i postępów poznawczych w swoim własnym tempie.

Poza tym zabawki sensoryczne (https://mrbobas.pl/zabawki-sensoryczne) są raczej z górnej półki cenowej. Gdy widać, że maluch kompletnie się nimi nie interesuje, nie ma potrzeby zasypywania go nimi. To strata nie tylko czasu, lecz również pieniędzy. Zresztą niektóre dzieciaczki potrzebują więcej czasu, by ostatecznie przekonać się do zabawek sensorycznych.

W jakiej formie można spotkać w sklepach zabawki sensoryczne?

Po pierwsze do ich grona zaliczają się wszelkie tablice i instrumenty grające na przyciski. Dziecko uczy się, że by uruchomić tego typu urządzenie, musi wcisnąć konkretny guzik i chwilę zaczekać. Chodziki i wszelkie pojazdy na kółkach to kolejne zabawki sensoryczne, za którymi chętnie podąża każde dziecko. Mówiące oraz świecące w ciemności piłki to kolejna wersja zabawek sensorycznych.

Mają one tę zaletę, że nie tylko oddziałują na wzrok, słuch malucha, lecz również na jego wrażliwość na dotyk. Z zabawek sensorycznych można też korzystać w ten sposób, że służą one jako element popisów wokalnych oraz tanecznych u dziecka. Z tej formy zabawy przyjemność mają nie tylko dzieci, ale i obserwujący ich poczynania rodzice.

W jakim stopniu wpływają one na rozwój psychofizyczny malucha?

To wszystko zależy od jego indywidualnych cech i predyspozycji genetycznych. Jedne dzieci chłoną bodźce płynące z zabawy gadżetami sensorycznymi niczym gąbka. Inne nie wykazują specjalnych uzdolnień i zabawki sensoryczne służą im raczej jako element wypełniający wolny czas. Zresztą efekty stymulacji zabawkami sensorycznymi mogą ujawnić się ze znacznym opóźnieniem.

Podsumowując, nawet mniej spostrzegawcze i uzdolnione dzieci zyskują na kontakcie z tego typu asortymentem. Tyle tylko, że oprócz tego bodźca potrzebują jeszcze innych, by móc się harmonijnie rozwijać. Zabawki sensoryczne nie są tak naprawdę do końca wiarygodnym kryterium, z którego pomocą można ocenić przypuszczalny potencjał intelektualny malucha. O wiele więcej może nam powiedzieć o naszym szkrabie codzienna obserwacja. To na jej podstawie widać, czy dziecko robi postępy, czy nie.